Przejdź do treści strony

„Angielski zna dziś każdy, a tekst przetłumaczy AI” – czy warto studiować filologię angielską?

Filologia angielska wciąż przyciąga kandydatów na studia. Według danych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w rekrutacji na rok akademicki 2025/2026 zebrała 9474 zgłoszenia i zajęła 12. miejsce w ministerialnym zestawieniu najczęściej wybieranych kierunków. Osoby rozważające ten kierunek często słyszą jednak komentarze, które potrafią ostudzić ich entuzjazm: „Czy naprawdę warto studiować język, którym posługuje się już tyle osób?” albo „Czy tłumacze będą jeszcze potrzebni, skoro chatbot w kilka sekund może przygotować tekst?”.

Sceptycyzm ten nie jest całkowicie oderwany od zmian na rynku – znajomość języka angielskiego stała się powszechniejsza, a narzędzia oparte na nowych technologiach coraz sprawniej tłumaczą, streszczają i redagują proste treści. Nie wynika z tego jednak, że studiowanie filologii angielskiej straciło sens. Na te studia nie idzie się wyłącznie po to, aby poprawić znajomość języka. Zajęcia uczą również świadomej pracy ze znaczeniem, stylem, kontekstem kulturowym i odbiorcą. Warto więc przyjrzeć się kompetencjom rozwijanym w trakcie nauki oraz sposobom ich późniejszego wykorzystania.

Znać angielski to nie to samo co umieć z nim pracować

Swobodna znajomość angielskiego pozwala rozmawiać, oglądać filmy, czytać zagraniczne materiały i pisać wiadomości. Profesjonalna praca z językiem wymaga jednak czegoś więcej. Trzeba rozumieć nie tylko treść, lecz także intencję autora, ton wypowiedzi, kontekst kulturowy i potrzeby odbiorcy. Równie ważne są spójność terminologiczna oraz umiejętność redagowania tekstu tak, aby był naturalny, precyzyjny i dopasowany do celu.

Osoba dobrze znająca angielski zrozumie reklamę przygotowaną dla brytyjskiego rynku. Specjalista językowy potrafi dodatkowo ocenić, jak komunikat zostanie odebrany, które odniesienia kulturowe mogą być niezrozumiałe dla polskiego odbiorcy i dlaczego dosłowne tłumaczenie nie spełni swojego zadania. Na tej podstawie dostosuje treść do nowej grupy odbiorców, zachowując sens i cel przekazu. Tak rozumiana praca z językiem nie znika wraz z rozwojem AI, choć zmieniają się wykorzystywane narzędzia i zakres zadań specjalisty.

Jak sztuczna inteligencja zmienia pracę z językiem?

Narzędzia cyfrowe potrafią szybko przygotować roboczą wersję przekładu, streścić obszerny artykuł, zaproponować warianty sformułowań i uporządkować duże zbiory tekstu. Wygenerowana w ten sposób pierwsza wersja zwykle nie nadaje się jednak do publikacji bez wcześniejszego sprawdzenia.

Wygenerowane treści trzeba więc zweryfikować pod kątem zgodności z materiałem źródłowym i zachowania jego sensu. NIST zalicza konfabulacje – pewnie sformułowane, lecz błędne lub fałszywe treści – do ryzyk związanych z generatywną AI. Poprawność gramatyczna nie jest więc równoznaczna z rzetelnością. Tekst może wyglądać dobrze, a mimo to zawierać nieścisłości, niewłaściwą terminologię lub ton niedopasowany do sytuacji.

Opracowanie OECD AI and skills: What we know so far wskazuje, że mniej niż 1% pracowników będzie potrzebować zaawansowanych kompetencji związanych z programowaniem lub rozwijaniem modeli AI. Znacznie częściej liczyć się będzie umiejętność sprawnego korzystania z tych narzędzi, oceny ich rezultatów i rozwiązywania problemów. Rola specjalisty nie polega więc na konkurowaniu z AI szybkością tworzenia tekstu, lecz na ocenie jego jakości, rozstrzyganiu niejednoznaczności i braniu odpowiedzialności za materiał przekazywany odbiorcy.


Czy zawód tłumacza zniknie na dobre?

Tłumacz coraz rzadziej przypomina „żywy słownik”, który samodzielnie przekłada tekst zdanie po zdaniu. Zmieniają się natomiast sposoby wykonywania tej pracy oraz zakres zadań powierzonych specjaliście. Współczesny tłumacz korzysta z narzędzi CAT, czyli programów wykorzystujących pamięci tłumaczeniowe, bazy terminologiczne i funkcje kontroli spójności, a także z przekładów maszynowych, które mogą służyć jako wersje robocze. W wielu projektach ważne miejsce zajmują postedycja, czyli poprawianie przekładu przygotowanego przez system, kontrola jakości i sprawdzanie zgodności tekstu z oryginałem.

Amerykańskie Biuro Statystyki Pracy (Bureau of Labor Statistics, BLS) opisuje narzędzia komputerowe i AI jako rozwiązania zwiększające wydajność tłumaczy oraz specjalistów zajmujących się lokalizacją. Jednocześnie wskazuje, że pracy tej nie można w wielu przypadkach w pełni zautomatyzować, ponieważ systemy nie zapewniają jeszcze efektu porównywalnego z pracą człowieka.

AI może przetłumaczyć dokument, ale nie może go poświadczyć

Granica możliwości AI staje się szczególnie widoczna przy dokumentach urzędowych i prawnych. System może przygotować roboczy przekład aktu stanu cywilnego, dyplomu czy pełnomocnictwa, lecz nie może go poświadczyć ani ponieść odpowiedzialności zawodowej za jego rzetelność. Tłumaczenie może poświadczyć tłumacz przysięgły, a w określonych sytuacjach także konsul RP.

Zgodnie z ustawą tłumacz przysięgły może sporządzać, sprawdzać i poświadczać tłumaczenia. Ma obowiązek zachować bezstronność i szczególną staranność, a nierzetelne wykonywanie obowiązków może prowadzić do odpowiedzialności zawodowej. Poświadczenie nie oznacza nieomylności, lecz wiąże przekład z konkretną osobą i jej uprawnieniami. Aby uzyskać prawo do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego, co do zasady trzeba między innymi ukończyć studia wyższe, zdać egzamin na tłumacza przysięgłego, złożyć ślubowanie i uzyskać wpis na listę prowadzoną przez Ministra Sprawiedliwości.

Tłumaczenia poświadczone są jednym z przykładów pracy, w której znajomość języka łączy się z wiedzą specjalistyczną i odpowiedzialnością zawodową. To jedna z wielu dróg dostępnych absolwentom filologii angielskiej.

Od aplikacji po międzynarodowe kontrakty – gdzie pracują absolwenci filologii angielskiej?

Kompetencje językowe wykorzystuje się wszędzie tam, gdzie trzeba tworzyć, redagować, dostosowywać lub kontrolować treści kierowane do odbiorców z różnych krajów. W zależności od branży absolwenci mogą zajmować się:

  • lokalizacją aplikacji, gier i stron internetowych,
  • przygotowywaniem materiałów e-learningowych,
  • redagowaniem treści i komunikacją marki,
  • współpracą z zagranicznymi klientami,
  • opracowywaniem dokumentów biznesowych.

Różne bywają nie tylko stanowiska, lecz także same projekty. Jednego dnia osoba pracująca z językiem może dostosowywać komunikaty w aplikacji mobilnej, innego redagować materiały dla firmy technologicznej, producenta sprzętu medycznego albo przedsiębiorstwa oferującego leasing samochodów. Każdy z tych tekstów wymaga innego słownictwa, tonu i stopnia precyzji.

Dobrze widać to na przykładzie umów zawieranych w obrocie międzynarodowym. Nie wystarczy znaleźć w nich angielski odpowiednik każdego słowa. Trzeba zachować spójność terminologiczną, precyzyjnie oddać prawa i obowiązki stron oraz rozpoznać pojęcia, które w różnych systemach prawnych mogą mieć odmienne znaczenie. Nie każdy dokument biznesowy wymaga tłumaczenia poświadczonego, ale każdy wymaga dokładności dostosowanej do swojej funkcji. Niezręczne sformułowanie w poście firmowym może utrudnić odbiór komunikatu, natomiast nieścisłość w kontrakcie może wpłynąć na sposób rozumienia zobowiązań jednej ze stron.

Część absolwentów filologii świadomie wybiera pracę lektora, nauczyciela lub tłumacza. Jedni wolą uczyć dzieci i młodzież, inni prowadzić zajęcia dla dorosłych albo pracować z tekstem – każda z tych dróg może odpowiadać innym zainteresowaniom i predyspozycjom. Warto przy tym pamiętać, że możliwości po tych studiach są szersze, a na wybór konkretnej ścieżki wpływają również branża, rodzaj treści i grupa odbiorców, z którymi dana osoba chce pracować.

Drugi język, specjalizacja, doświadczenie – co warto rozwijać?

Studia warto wykorzystać, aby sprawdzić, z jakim obszarem chce się związać zawodowo. Można specjalizować się w tłumaczeniach i redakcji tekstów dla branży motoryzacyjnej, medycznej lub farmaceutycznej, lokalizacji aplikacji i gier, tworzeniu materiałów edukacyjnych, komunikacji produktowej albo rekrutacji międzynarodowej. Wybór konkretnej ścieżki ułatwia określenie, jakie narzędzia warto opanować i jakie projekty włączyć do portfolio.

Dodatkowym atutem może być znajomość kolejnego języka. Niektóre programy studiów uwzględniają jego naukę, ale można go również rozwijać na dodatkowym lektoracie, kursie lub samodzielnie. W części firm, zwłaszcza obsługujących zagraniczne rynki, cenione jest połączenie angielskiego z niemieckim, francuskim, hiszpańskim, włoskim lub innym językiem wykorzystywanym na danym rynku. Drugi język może więc poszerzyć wybór stanowisk związanych z obsługą zagranicznych klientów, lokalizacją treści lub współpracą z konkretnym krajem.

Praktyki, projekty studenckie, wymiany, wolontariat oraz własne teksty lub tłumaczenia pomagają poznać różne rodzaje pracy i sprawdzić, który z nich najlepiej odpowiada danej osobie. Jednocześnie dają materiał do portfolio, które mówi o umiejętnościach więcej niż sama informacja o znajomości języka.

Kierunek, który daje możliwości

Znajomość angielskiego stała się powszechniejsza, a AI przejmuje część prostych zadań językowych. Nie oznacza to jednak, że filologia angielska straciła na znaczeniu. Studia rozwijają umiejętność analizy tekstu, rozpoznawania intencji, doboru tonu oraz pracy z kontekstem kulturowym i potrzebami odbiorcy. Umiejętności te znajdują zastosowanie również przy ocenie i redagowaniu treści przygotowanych z wykorzystaniem narzędzi opartych na sztucznej inteligencji.

Studia pozwalają także poznać różne drogi zawodowe. Jedni wybiorą nauczanie, inni tłumaczenia, lokalizację, komunikację marki, teksty specjalistyczne albo pracę z zagranicznymi klientami. Studiowanie filologii nie zamyka absolwenta w jednej roli. Pozwala rozwijać profil zgodny z jego zainteresowaniami, zwłaszcza gdy studiom towarzyszą zdobywanie doświadczenia, rozwijanie wybranej specjalizacji i pierwsze własne projekty.

Źródła:

 

Autor: J.W.

WBG Pioneers – szansa na międzynarodowe doświadczenie w Grupie Banku Światowego

Studenci, którzy chcą zdobyć doświadczenie zawodowe w międzynarodowym środowisku, mogą aplikować do programu WBG Pioneers organizowanego przez Grupę Banku Światowego.
To propozycja dla osób zainteresowanych globalną gospodarką, finansami, rozwojem społecznym, technologią, ochroną środowiska i wieloma innymi obszarami, w których działa jedna
z najważniejszych instytucji międzynarodowych na świecie.

Program daje uczestnikom możliwość włączenia się w bieżące projekty realizowane przez zespoły Grupy Banku Światowego. Praktykanci nie ograniczają się wyłącznie do obserwowania pracy organizacji. W zależności od stanowiska mogą uczestniczyć  w analizach, badaniach, przygotowywaniu materiałów, pracy z danymi, komunikacji projektowej czy działaniach wspierających rozwój konkretnych inicjatyw.

Praca nad realnymi wyzwaniami

WBG Pioneers to program skierowany do studentów ostatniego roku studiów pierwszego stopnia, studentów studiów magisterskich oraz doktorantów. Poszukiwane są osoby, które dobrze posługują się językiem angielskim, są zainteresowane działalnością Grupy Banku Światowego i chcą rozwijać swoje kompetencje w międzynarodowym otoczeniu.

Zakres dostępnych praktyk jest szeroki. Oferty mogą dotyczyć między innymi ekonomii, finansów, analizy danych, sztucznej inteligencji, komunikacji, marketingu, zdrowia publicznego, edukacji, ochrony klimatu, infrastruktury, administracji publicznej czy zarządzania zasobami ludzkimi. Dzięki temu kandydaci reprezentujący różne kierunki studiów mogą znaleźć stanowisko odpowiadające ich zainteresowaniom i dotychczasowemu doświadczeniu.

Praktyki odbywają się w różnych jednostkach Grupy Banku Światowego, zarówno w Waszyngtonie,
jak i w biurach organizacji w innych częściach świata. W zależności od oferty praca może być realizowana stacjonarnie, hybrydowo albo zdalnie.


Co daje udział w programie?

Udział w WBG Pioneers pozwala poznać sposób funkcjonowania dużej organizacji międzynarodowej i zdobyć doświadczenie przy projektach o znaczeniu gospodarczym i społecznym.
To również okazja do współpracy ze specjalistami z różnych krajów, rozwinięcia umiejętności analitycznych i komunikacyjnych oraz lepszego zrozumienia procesów związanych z rozwojem międzynarodowym.

Dla wielu studentów może to być także pierwszy krok do dalszej kariery w organizacjach międzynarodowych, instytucjach publicznych, sektorze finansowym, konsultingu lub organizacjach pozarządowych.

Warto pamiętać, że warunki udziału mogą różnić się w zależności od konkretnego stanowiska. W programie pojawiają się zarówno praktyki płatne, jak i oferty realizowane w formule „no-fee”.
W tym drugim przypadku może być wymagane potwierdzenie, że praktyka jest elementem programu studiów, lub przedstawienie informacji dotyczącej stypendium. Przed wysłaniem zgłoszenia należy więc dokładnie zapoznać się z opisem wybranej oferty.

Jak aplikować?

Kandydaci mogą zgłosić się maksymalnie na trzy wybrane stanowiska. Proces aplikacyjny odbywa się w języku angielskim, a wśród wymaganych dokumentów mogą znaleźć się CV, list motywacyjny, wykaz ocen lub potwierdzenie statusu studenta.

Rekrutacja do jesienno-zimowej edycji programu trwa do 12 sierpnia 2026 roku. Rozmowy z wybranymi kandydatami planowane są na wrzesień, natomiast wyniki procesu rekrutacyjnego mają zostać ogłoszone w październiku.

Szczegółowe informacje dotyczące programu, aktualnych ofert oraz zasad aplikowania znajdują się na oficjalnej stronie WBG Pioneers | World Bank Group